Strona główna




Przykład z Wisconsin

"(...) System ten zmusza ludzi do pracy, bez względu na ich sytuację osobistą, jednocześnie odbierając im godną płacę i prawdziwe wsparcie państwa. Kreuje niskie płace, które przynoszą super-zyski biznesmenom. Otwiera on drzwi do masowej prywatyzacji usług państwowych. Znosi zasadę, że Państwo ma promować ogólne bogactwo..."

W ten sposób Media Transparency opisuje wprowadzony 1 września 1997 roku program Wisconsin Works (W2), mający na celu zastąpić program pomocy dla rodzin z niepełnoletnimi dziećmi i niskimi dochodami.

Skoro lewacka organizacja w ten sposób opisuje inicjatywę mającą na celu zreorganizowanie systemu opieki społecznej, który na dodatek przyczynił się do drastycznego spadku bezrobocia, to musi to być coś dobrego. Przyjrzyjmy się zatem temu programowi z bliska, może czegoś się nauczymy.

Założenia i cel programu są bardzo proste... Ci którzy pracują nie powinni otrzymywać żadnych zasiłków; Program W2 zakłada, że WSZYSCY są zdolni do wykonywania jakiejś pracy; Rodzina jest środowiskiem wychowującym i kształtującym dzieci; Sprawiedliwość tego programu będzie mierzona poprzez porównywanie dochodów najmniej zarabiających rodzin z tym co otrzymuje uczestnik tego programu; Program ten został stworzony po to by jego uczestnicy po pewnym czasie stali się niezależni i samowystarczalni; Osoba, która otrzyma ofertę pracy wcale NIE musi jej przyjąć; Obiektywność programu jest zapewniona poprzez współpracę z najlepszymi ludźmi oraz przez to, że polega się na mechanizmach rynkowych.

Zasady tego programu również są dosyć proste. Wszyscy, którzy do tej pory otrzymywali pomoc państwową z programu dla rodzin o niskich dochodach, zostali przydzieleni do jednej z czterech kategorii:

  • Próbne zatrudnienie, subsydiowane przez urząd pracy - przeznaczone jest głównie dla osób bez doświadczenia i umiejętności. Pracodawca wyraża zgodę na zatrudnienie i szkolenie takiego pracownika w zamian za częściowe pokrycie przez urząd pracy jego wynagrodzenia. Większość takich czasowych i subsydiowanych zatrudnień najczęściej kończy się stałym zatrudnieniem.

  • Zatrudnienie nie będące subsydiowane przez urząd pracy - sprowadza się do skierowania bezrobotnego do pracy będącej najlepszą ofertą zatrudnienia na dany czas. Raz zatrudniony na takie stanowisko może otrzymać jednorazową pomoc z programu W2 celem udoskonalenia swych umiejętności i szybszego przystosowania się do nowego stanowiska.

  • Płatne i nieodpłatne prace świadczone na rzecz lokalnej społeczności, przeznaczone są dla osób, którym brak doświadczenia oraz brak znajomości zwyczajów panujących w środowiskach pracy (sic!) Uczestnicy tego programu otrzymują miesięcznie 673 dolary za pracę do 30 godzin tygodniowo oraz za uczestnictwo w kursie lub praktyce.

  • Prace zarezerwowane dla osób niepełnosprawnych (na zasadzie samozatrudnienia) Uczestnicy tego programu otrzymują miesięczne wynagrodzenie w wysokości 628 dolarów za uczestnictwo w tygodniowych 28 godzinnych ćwiczeniach oraz 122 godzinnych kursach.

Czas uczestnictwa w programie W2 w przeciwieństwie do swego poprzednika ograniczony jest do 24 miesięcy. Jeżeli w tym czasie uczestnik nie wykorzystał okazji by pójść do pracy, bo po prostu z lenistwa odrzucał wszystkie oferty to niestety, ale "radź sobie sam frajerze".

Stan Wisconsin stał się przykładem reformy opieki społecznej dla całych Stanów Zjednoczonych. Od roku 1986 bezrobocie spadło w tym stanie o 92 procent (słownie: dziewięćdziesiąt dwa) tak przynajmniej podaje nieprzychylna temu programowi i w ogóle zmianom jakie zaszły w systemie opieki społecznej w tym stanie, Media Transparency, co jest jednocześnie najlepszą rekomendacją dla tego programu. Poza tym program ten zyskał poparcie tutejszego Kościoła Katolickiego. Ekonomiści już dosyć dawno zauważyli, że pomiędzy wzrostem bezrobocia i wzrostem wydatków państwa na jego zlikwidowanie, istnieje wprost proporcjonalna zależność, czyli im więcej państwo wydaje na zlikwidowanie bezrobocia tym więcej go mamy. Może polscy politycy poszliby w końcu po rozum do głowy i wdrożyli ten najbardziej efektywny program pomocy bezrobotnym, czyli brak lub minimum pomocy.

Oczywiście należy dodać, że samo wprowadzenie takiego programu nie będzie miało zbyt wiele sensu jeśli rządzący naszym krajem nie przestaną "tępić" naszych rodzimych przedsiębiorców, co jest już zresztą tematem na inną opowieść.

Tomasz Pąpka
www.tpapka.republika.pl
(4 października 2004)

Skomentuj ten artykuł
(wpisując jego tytuł w temat)



Umieść poniższe bannery na swojej stronie WWW








Webmaster
Copyright 2001, Paweł Sztąberek




Spis Autorów

Wśród autorów tekstów
m.in.:

Ludwig von Mises
Mark Skousen
Lawrence W. Reed
Doug Bandow
Walter Block
Donald K. Jonas
Burtom Folsom
Alan Levite
Paul A. Cleveland
Hans F. Sennholz
Albert J. Nock
Dwight R. Lee
Michael Novak

ooooooooooooooooooooooooi
Przyślij swoją opinię

Czytelnicy
piszą