Strona główna


Unia Europejska - wchodzić czy nie?



7 i 8 czerwca 2003 roku odbędzie się referendum w sprawie przyłączenia Polski do Unii Europejskiej. O dziwo, przez kraj nie przetoczyła się dyskusja o naszych nadziejach i obawach. Opłacana przez rząd, prezydenta oraz samą Unię kampania, to populistyczna agitacja. Media pełne są demagogicznych apeli zwolenników integracji. Kto uważa, że istnieją lepsze rozwiązania, niż wstąpienie do Unii, ma jednak niewielkie szanse na publiczną prezentację swoich racji.

Trudno konkurować z tymi, którzy na kampanię wydają miliony. Mimo to pragnę przedstawić to, co wiadome mi jest o szansach, zagrożeniach oraz mitach związanych z ewentualnym przyłączeniem Polski do UE.

Gdy wstąpimy do UE:

Szanse:
  • Za kilka lat Polacy powinni móc legalnie pracować w krajach UE. Jednak w Unii jest wysokie bezrobocie, więc o pracę nie będzie łatwo. Aby ją zdobyć trzeba będzie "podkupić" zajętą już przez kogoś posadę lub zatrudnić się przy czymś, czego nie chcą robić mieszkańcy Unii.

  • Otrzymamy część funduszy unijnych. Nie ma jednak gwarancji, iż więcej dostaniemy niż wpłacimy do unijnej kasy. Warunki jakimi to jest obwarowane i doświadczenia innych krajów pokazują, że do integracji możemy nawet dopłacić.

  • Pojawi się konkurencja dla krajowych monopolistów m.in. w telekomunikacji, poczcie, energetyce.

  • Obniży się cena na produkty szczególnie wysoko obciążone opłatami w Polsce (np. mocne i drogie, importowane alkohole).

  • Spadną ceny, które są w Unii niższe (sprzęt elektroniczny, telekomunikacja).

Zagrożenia:
  • Utracimy istotną część suwerenności państwowej - prawa i instytucje unijne będą ważniejsze od polskich.

  • Wielu polityków stara się zmienić Unię w jednolite państwo - wtedy wszystkie państwa członkowskie stracą niepodległość na rzecz tych, którzy naprawdę decydują o polityce w Unii. Aktualnie dominuje koalicja Niemców z Francuzami.

  • Nie ma skutecznej metody wystąpienia z Unii. Jeśli Unia zawiedzie oczekiwania jakiejś społeczności, to będzie ona zapewne podejmować działania narodowo-wyzwoleńcze. Mogą na nowo rozpalić się, wygasłe od lat, historyczne waśnie.

  • Rządzący Unią próbują decydować, kto w krajach członkowskich może brać udział w rządzie. Austrię próbowano kilka lat temu złamać utrzymując przeciw niej, przez ponad pół roku, sankcje. Domagano się usunięcia z rządu antyunijnej Partii Wolności.

  • Policja Unii (Europol) będzie miała prawo ścigać przestępców na terenie Unii, również za to, co w poszczególnych krajach Unii nie podlega karze. Do nowych, unijnych przestępstw zaliczono np. ksenofobię (niechęć do cudzoziemców). Rodzą się obawy, że może to zostać wykorzystane do uciszania krytyków, broniących zagrożonego interesu własnego narodu.

  • Władze niemieckie nie zrezygnowały z poparcia roszczeń majątkowych Niemców wysiedlonych po II wojnie światowej. Jeśli Unia uzna te roszczenia, to Niemcy uzyskają znaczną własność na "ziemiach odzyskanych". Polacy na tych terenach nie zostali uwłaszczeni, są dzierżawcami. Unia lansuje współpracę regionalną niezależną od aktualnych granic państwowych. Razem może to doprowadzić do zawłaszczenia terenów północnej i zachodniej Polski. Polska nie ma podpisanego traktatu pokojowego z Niemcami.

  • Liderzy Unii coraz bardziej wrogo odnoszą do USA. Unia rozpoczęła budowę własnych struktur wojskowych. Jeśli konflikt będzie narastał znajdziemy się w obozie słabszym gospodarczo i militarnie.

  • Politycy unijni wierzą, że im więcej uchwalą praw regulujących życie, tym będzie ono lepsze. Unia wspiera administrację, rozwija biurokrację (na niespotykaną nigdy dotąd skalę), ogranicza wolność gospodarczą. Unia opłaca tych, którzy ją reklamują i realizują jej cele.

  • Obowiązkowe obciążenia ekologiczne (Polska ok. 120 mld zł w najbliższych latach) i socjalne są tak duże, że nowym członkom Unii trudno będzie konkurować ze starymi, bogatymi - nawet dzięki wytężonej pracy i oszczędzaniu.

  • Wymuszona przez Unię podwyżka VAT spowoduje że zdrożeją art. dziecięce, zabawki, art. medyczne, art. rolne, mięso, nawozy, art. budowlane, domy, mieszkania. W późniejszych latach zdrożeje z tego powodu m.in.: gastronomia, książki, czasopisma, a nawet pogrzeby.

  • Zdrożeją produkty, które w Unii są obciążone szczególnie wysokimi podatkami (paliwa, papierosy), oraz wzrosną ceny artykułów i usług, które są w Unii droższe (żywność, energia, transport, usługi budowlane).

Mity:
  • Korupcja. Jest mało prawdopodobne, aby wejście do Unii spowodowało spadek korupcji w Polsce. To urzędnicy będą udzielać zezwoleń, oceniać czy ludzie stosują się do masy unijnych regulacji i rozdzielać fundusze. Jest to klasyczna sytuacja, w której rodzi się korupcja. W krajach Unii afery korupcyjne są nie mniej głośne od naszych. W 1999 r. Komisja Europejska ("rząd Unii") podała się do dymisji właśnie z powodu korupcji w swoich szeregach.

  • Płace. Wysokość płac nie ma bezpośredniego związku z przystąpieniem Polski do UE. Płace rosną na skutek wzrostu dobrobytu. Dobrobyt nie zależy zaś od tego gdzie się należy, tylko jak efektywnie się pracuje. Jeślibyśmy musieli dopłacać do członkostwa w Unii, to dodatkowe podatki na ten cel, mogą nawet spowodować obniżkę płac.

  • Ewangelizacja. Środowiska katolickie pragną chrześcijańskiego odrodzenia krajów Unii. Jednak fakt wstąpienia Polski do Unii niczego w tym zakresie nie zmienia. Polacy mogą podróżować po Unii, a Kościół prowadzić swoje działania misyjne, niezależnie czy jesteśmy członkiem UE, czy nie. Chyba nikt nie liczy na masowe osiedlanie się Polaków, przede wszystkim gorliwych katolików, w krajach Unii? Musiałaby to być emigracja za chlebem. A to by znaczyło że gospodarka Polska po wstąpieniu do UE załamała się.

Jeśli nie wstąpimy do UE:

Szanse:
  • Jeśli nie wstąpimy do Unii Europejskiej, a przystąpimy np. do Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EEA), skorzystamy na tym o wiele bardziej. W EEA zapewniony jest swobodny, bezcłowy przepływ towarów (oprócz rolnych), usług, siły roboczej, kapitału i osób - uznawane są dyplomy, nie ma wiz, można mieszkać, pracować i inwestować w jego krajach. W EEA nie obowiązują, takie jak w Unii, hamujące rozwój, biurokratyczne regulacje oraz unijna polityka rolna, nie jest zagrożona niepodległość. EEA funkcjonuje od 1994 r. jest większym rynkiem, bo poza krajami UE należą do niego jeszcze 4 inne państwa. Taką drogę obrała np. Norwegia.

  • Możemy wybrać rozwiązania bardziej sprzyjające bogaceniu się społeczeństwa - redukcja administracji i zbędnych regulacji, wolny rynek, obniżka podatków. W Unii zostałyby one zablokowane ze względu na niewypełnienie standardów unijnych, stosowanie dumpingu socjalnego, czy zbyt małych wydatków na ekologię. My jednak powinniśmy naśladować kraje Europy z okresu, gdy się bogaciły. Biedny nie polepszy swojego losu naśladując leniwego bogacza przejadającego zapasy odziedziczone po ojcu. Musi naśladować pracowitego ojca. Tylko głupiec posłucha nawoływań: Jestem bogaty, leżę i trwonię pieniądze. Chcesz być bogaty? Też kładź się obok i trwoń. Od czasu rozpoczęcia dostosowywania polskiej gospodarki do integracji z Unią wysoki wzrost gospodarczy zaczął się stopniowo załamywać (przyrost PKB spadł od 7% w 95 r. do 1% w ostatnich 2 latach).

  • Możemy zacieśnić współpracę z USA. Zwiększy to bardziej nasze bezpieczeństwo zewnętrzne bez konieczności zrzekania się suwerenności. Stany Zjednoczone nie mają roszczeń terytorialnych w stosunku do Polski. Szczególnie ostatnio wyraźnie widać, że USA są zainteresowane poszerzaniem współpracy z Polską.

  • Możemy przystąpić do NAFTA i innych organizacji gospodarczych, które rozwijają współpracę, a nie ograniczają biurokratycznie. Dzięki temu ich kraje członkowskie rozwijają się szybciej niż kraje Unii. Argument, że Polska leży za daleko od krajów NAFTA (Kanada, USA, Meksyk) nie przekonuje. Chile chce przystąpić do NAFTA chociaż jest bardziej oddalone od Kanady niż Polska.

  • Jeśli nie wstąpimy do Unii dziś, może w przyszłości uzyskamy korzystniejsze warunki. UE nie jest dla Polski wyborem najgorszym z możliwych - ale jej wybór dziś, to wybór gorszej drogi w sytuacji, gdy możemy pójść lepszą.

Zagrożenia:
  • Jeśli wykorzystamy ww. szanse nie pojawiają się większe zagrożenia. Nasze kłopoty będą podobne do kłopotów innych bogatych i silnych, państw europejskich.

  • Problemy będą narastać jeśli nie wyłonimy odpowiedzialnych przywódców. Polska to obecnie słabe, źle zarządzane państwo, które wymaga odważnych i radykalnych zmian. Wyobraźmy sobie najgorszy scenariusz. Skorumpowane elity nie są w stanie kierować krajem - następuje poważny kryzys. Do władzy nie dochodzą jednak politycy gotowi do radykalnej odnowy. Ogłupione społeczeństwo ulega chciwym populistom. Po pewnym czasie kryzys i bieda doprowadzają do zamieszek. Nie ma już siły wewnętrznej zdolnej do zaprowadzenia ładu. Jeśli w takich okolicznościach bylibyśmy w Unii, to przy pomocy wojska, przejęłaby ona całkowitą władzę w naszym kraju. A co, jeśli w podobnej sytuacji nie bylibyśmy członkiem Unii? Wtedy, jak pamiętamy z historii Polski, silni sąsiedzi podzieliliby się naszym terytorium. Naszym głównym sąsiadem jest Unia, a jedynym który naprawdę liczyłby się w tej rozgrywce są Niemcy. Byłby to więc inny sposób przyłączenia Polski do Unii.

Mity:
  • Czy jeśli dotychczasowe rządy III RP opowiadały się za przyłączeniem do Unii to znaczy, że jest to najlepsze rozwiązanie dla naszego kraju? Niekoniecznie, choć zapewne wielu polityków w to wierzy. Jednak nie powinniśmy zapominać, że na naszych polityków i urzędników czeka, w centralnych instytucjach unijnych, 1600-2500 stanowisk - płatnych od 15 do 50 tys. zł miesięcznie. Inne struktury gospodarcze (NAFTA, EEA) nie oferują im takich luksusów. Pamiętajmy, że wielu z tych, którzy uprawiają unijną agitację, jeszcze niedawno czerpało w Polsce korzyści, ze stania na straży interesów ZSRR.

  • Dlaczego większość gazet, rozgłośni radiowych i stacji telewizjnych zaangażowało się na rzecz przystąpienia do UE? Powodów może być wiele. Media publiczne są zależne od rządu. Prywatne rozgłośnie i telewizje muszą troszczyć się o przedłużenie koncesji. Większość gazet ma zagranicznych właścicieli. Wielu dziennikarzy oczywiście szczerze wierzy, że warto wstąpić do Unii. Ale nie zawsze to co masowo głoszą media jest prawdą. Wszyscy pamiętamy, jak te same media, które dziś wychwalają Unię, przepowiadały załamanie się światowego systemu komputerowego przy zmianie daty z 1999 na 2000. Pamiętamy też, że nic takiego nie nastąpiło. Dziennikarze nie pierwszy i nie ostatni raz ulegli owczemu pędowi.

  • Białoruś. Nie wstępując do Unii możemy, oczywiście jeśli zechcemy, pójść drogą Białorusi. Możemy też pójść drogą Norwegii, Szwajcarii lub Islandii, które leżą w Europie, ale do UE nie należą. Możemy pójść nawet drogą Tajwanu, Singapuru czy USA, które nie będąc w Europie rozwijały się o wiele szybciej niż kraje UE.

  • Izolacja. Nikt nie może nas skazać na izolację jeśli nie wstąpimy do UE (nikogo do tej pory to nie spotkało). Nasza współpraca z Unią będzie i powinna być możliwie jak największa. Jest to w interesie naszym i Unii. Gdyby Unia nie chciała z nami współpracować, to by znaczyło, że rzeczywistym celem naszego przystąpienia do Unii nie miała być współpraca, lecz wchłonięcie Polski. Byłyby to jednoznacznie wrogie zamiary, więc Ci którzy są zwolennikami Unii nie powinni używać takich argumentów.

  • Europa. Unia Europejska to oczywiście tylko część Europy, podobnie jak Polska. Polska nie musi "iść do Europy", bo w niej jest - tysiąc lat dłużej niż Unia.

Trzeba wiedzieć, że bez polityków, którzy chcą i potrafią zadbać o podstawowe interesy kraju, skazani jesteśmy na obcą dominację - niezależnie, czy wstąpimy do Unii Europejskiej, czy nie.

W referendum zdecydujesz o przyszłości swojej i swoich najbliższych. Jak zagłosować? Decyzja należy do Ciebie. Jeśli Twój rozum i serce mówią co innego, niż słyszysz wokół siebie, zwłaszcza w największych mediach - nie bój się iść pod prąd!

Mariusz Pawlak

(26 maja 2003)

(Tekst napisany został z myślą o kolportowanej masowo ulotce. Jej wydanie sfinansowały osoby prywatne, które zaakceptowały jej treść)

Skomentuj ten artykuł






Webmaster
Copyright 2001, Paweł Sztąberek




Spis Autorów

Komentarz tygodnia

Książki
polecane

Czytelnicy
piszą

1 2 3 4

Subskrypcja
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach na "SP" wpisz swój adres e-mail


Powiadom znajomego o "SP" wpisując jego adres e-mail


ooooooooooooooooooooooooi
Przyślij swoją opinię




Polska - UE
zbiór tekstów