Strona główna


UE: jestem raczej "za"

Chciałbym odnieść się do ostatniego tekstu P.Kurdyły, który się...zdemaskował... Otóż okazało się, tak jak przypuszczałem, że jest anarchokapitalistą - tym trudniej będzie dojść do porozumienia. Ten kierunek myślowy jest mi politycznie absolutnie obcy, gospodarczo zaś jest, moim oczywiście zdaniem, niezwykle "naiwny"...

1. Podatki pośrednie. Jestem zwolennikiem całkowitego zniesienia zróżnicowania stawek VAT i wprowadzenia jednolitej stawki mozliwie niskiej - w ramach UE najlepiej 16- 18 % (takie są realia). Wolę także, aby opodatkowana była konsumpcja zamiast dochodu (najlepiej przesunięcie akcentu na podatki pośrednie z bezpośrednich). Nie jestem przeciwnikiem podatków pośrednich - są "lepiej ściagalne", więc w mniejszym stopniu "prowokują" Państwo...

2. Nacisk fiskalny. Bywa kluczowy, ale nie jedyny. Szkoda tracić czas na jałowe rozważania. Albo chcemy Państwa i płacimy albo nie chcemy i...no właśnie. Anarchokapitalizm to nieweryfikowalna utopia z elementami horroru - jakoś nikt się nie odważył. Jeżeli P.Kurdyła chcialby prowadzić dyskusję na temat anarchokapitalizmu - jestem gotów. Z drugiej strony naiwność psychologiczna, socjologiczna i czysto "życiowa" tej idei powoduje, że będzie to wyliczanie absurdów... Niech Pan Kurdyła przeprowadzi jednak pewien experyment myślowy : przedsiębiorstwo świadczące usługi w ramach słuzby policyjnej (milicyjnej) lub sądowniczej ogłasza upadłość - co wtedy z : toczącymi się postępowaniami, dochodzeniami, statusem osób dotychczas chronionych...? Ależ zapomniałem - przecież w anarchokapitalizmie nie będzie chyba upadłości - toż wystarczy zlikwidować Państwo, żródło wszelkiego zła...

3. Bezrobocie. To w końcu na tym mitycznym Wolnym Rynku jest bezrobocie czy go nie ma??? Pisze P.Kurdyła, że nie ma, ale jednak jest, tylko ,że "naturalne i czasowe"...Aha...

4. Podatki dobrowolne. W zasadzie...no comments.

5. Podatek pogłówny. Wielkie "ufff"... Ja piszę o szkodliwości mechanizmu, a w odpowiedzi dostaję...dogmat. Prosiłbym o pogłebioną analizę moich zarzutów.

6. Koncesyjki i zezwolonka. Znowu "dogmat", a nie życie. Otóż - jeżeli wytwórca lodów będzie dodawał do nich np. słoniny (o ile samym konsumentom nie zasmakuje - jest niemalże pewne, że straci klientów i zbankrutuje - ukarze go Rynek. Tylko jak to się ma do mojego przykładu ? Jeżeli producent paliw otwiera fabrykę, to klient raczej może nie zdążyć przejść do konkurencji, jeżeli w wyniku nieodpowiednich warunków fabryka, powiedzmy, wyleci w powietrze albo skazi okolicę...W grę wchodzi tutaj dobro publiczne, nie tylko kwestie związane z grą rynkową popytu i podaży.

7. UE. Temat wyczerpany. Mielenie tych samych argumentów. Ja jestem raczej za - P.Kurdyła zdecydowanie przeciw. I tak już chyba zostanie...

8. Niekonsekwencja. Mój zarzut związany z grożbą podwyższania pogłównego (wariant Korwin-Mikke i wariant Ikonowicz) P. Kurdyła radośnie kwituje koncepcją referendum... A skąd pewność, że referendum nie wypadnie korzystnie dla "Ikonowicza" ?

9. Głupota (niestety). System podatkowy zaproponowany przez P. Kurdyłę jest "rozbrajający". Dobrowolne ubezpieczenie na sądownictwo cywilne ? Nie płacisz - nie masz ochrony ? Biorąc pod uwagę, że stosunki cywilnoprawne mają z reguły dwustronny charakter, oznacza to, że : nie mozna by było dochodzić roszczeń wobec nie-ubezpieczonego? Jakiej jurysdykcji by ta osoba podlegała ? Co z np.dziecmi nie-ubezpieczonego - one również pozbawione by były ochrony prawnej ? Litości...

Tomasz Laskowski

(17 luty 2003)

Skomentuj ten artykuł


Opinie Czytelników:
Od: "WitAnia"
Do: Strona Prokap
Temat: T. Laskowski kapłan prawników - dot. art. UE: jestem raczej "za"
Data: 12 stycznia 2010 14:20

Nie chcę się odnosić do całości artykułu, do przytaczanych przez p. Laskowskiego argumentów (naiwnych i kiepskich) za wejściem do UE itd. Zrobili to już inni dość wyczerpująco. Chcę zwrócić uwagę na inną rzecz, która przewija się w artykułach p. Laskowskiego - mianowicie poczucie wyższości z bycia prawnikiem i płynąca stąd pogarda i lekceważenie dyskutantów, którzy nie kończyli studiów prawniczych. Niech pan zapamięta - idiota z wykształceniem prawniczym to dalej idiota tyle, że posiadający dyplom. Przykładów jest mnóstwo choćby wśród polityków.






Webmaster
Copyright 2001, Paweł Sztąberek





Spis Autorów

Komentarz tygodnia

Książki
polecane

Czytelnicy
piszą

1 2 3 4

Subskrypcja
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach na "SP" wpisz swój adres e-mail


Powiadom znajomego o "SP" wpisując jego adres e-mail


ooooooooooooooooooooooooi
Przyślij swoją opinię




Polska - UE
zbiór tekstów