Strona główna


Nie widzę powodów, by wchodzić do UE

W niniejszym artykule chciałbym odnieść się w kilku zdaniach do Głosów Czytelników w dyskusji o UE:




1. W jednej z wiadomości przeczytałem argument, że pomimo zagrożeń wynikających z integracji, lepiej jest być w UE gdyż tam, nawet jeśli jest PGR, to nowy i odmalowany. Otóż nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Być może na chwilę obecną tak to wygląda, ale pamiętajmy, że tak piękny, lecz złudny stan nie będzie trwał wiecznie. Doświadczenie historyczne nie potwierdza bowiem opinii, żeby system socjalistyczny był na długą metę efektywny i prorozwojowy. Stawiając różnego rodzaju nakazy, normy i limity ogranicza on produktywną ludzką energię. Ludzie indywidualnie wiedzą najlepiej czego potrzebują jako klienci, zaś rynek stara się do tego przystosować. Zresztą nie ma wyjścia. Jeśli zatem ograniczyć rolę wolnego rynku, coś co początkowo wygląda zadowalająco, po pewnym czasie ulega stagnacji, później rozkładowi. Dlatego socjalizm nie jest systemem gwarantującym poprawę sytuacji. W najlepszym wypadku może jedynie konserwować stan zastany. Aktualnie chyba nie o to chodzi.

2. Zdaję sobie sprawę, że niestety, w obecnym stanie polskiego społeczeństwa, obniżka podatków, niezbędna do efektywnego rozwoju, jest niepopularna. Mamy tu raczej do czynienia z upartym przeciąganiem przykrótkawej kołdry w różnych kierunkach przez różne grupy społeczne czy zawodowe. Smutna to obserwacja; nie stanowi jednak powodu wejścia do UE, lecz jest kontrargumentem. Teoretycznie bowiem, nie będąc członkiem UE, podatki możemy obniżyć suwerenną decyzją. Pozostaje jedynie problem oporów związanych z poparciem dla takiego czynu. Nie musimy jednak stosować wyznaczników i dyrektyw europejskich. Wyobraźmy sobie jednak, co byłoby, gdyby polskie władze musiały "przekonywać" biurokratyczną machinę UE do takiego kroku. Machinę, dodajmy liczną. Dobrą ilustracją zjawiska jest problem VATu w budownictwie, okresów przejściowych, które przecież kiedyś się kończą i szerokiego problemu dostosowania polskiego prawa do wymogów UE.

Podsumowując, w UE lub poza, sytuacja Polski jest trudna. Jednak wejście niczego nie załatwi, wręcz przeciwnie. Konsekwencją tego kroku, który miejmy nadzieję nie nastąpi, byłoby dochodzenie przez następne lata do punktu wyjścia.

Marek Janik

(24 luty 2003)

Skomentuj ten artykuł





Webmaster
Copyright 2001, Paweł Sztąberek





Spis Autorów

Komentarz tygodnia

Książki
polecane

Czytelnicy
piszą

1 2 3 4

Subskrypcja
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach na "SP" wpisz swój adres e-mail


Powiadom znajomego o "SP" wpisując jego adres e-mail


ooooooooooooooooooooooooi
Przyślij swoją opinię




Polska - UE
zbiór tekstów