Strona główna


Nie psioczmy na UE



Chociaz głosowalem przeciwko wejsciu Polski do UE, to jedynie ze wzgledu na nierównoprawne jej traktowanie. W gospodarce równa konkurencja jest podstawą prawidłowego tj. szybkiego rozwoju. Obszar, na którym jest ona ograniczona, ulega zniszczeniu.

Takim obszarem jest Polska, chociaż szereg cech pozytywnych UE, jak np. ogromny rynek gospodarczy, może zrekompensować taka stratę. Moje głosowanie było związane rownież ze stanowiskiem, że jeśli nie wejdziemy teraz to wejdziemy za rok lub dwa, ale na lepszych warunkach, czego przykładem były niektóre unijne kraje. Dlatego czasami lepiej jest poczekać i zbudować most zamiast przeprawiać się przez wzburzoną wodę. Moje głosowanie w końcu oparte było i na tej przesłance, że Polska potrzebuje szczególnie silnego impulsu wolnorynkowego, jaki może sprawić tylko i wyłacznie jej własne prawo, a w UE, gdzie socjaliści coraz bardziej ingerują w gospodarki państw członkowskich, może się to wkrótce okazać niemożliwe.

Ale na końcu chciałbym zwrócić anty-unistom uwagę, że UE to nie tylko obecnie (jak sami to zauważają) blok gospodarczy, ale i państwowotwórczy, i w przyszlosci z tego powodu coraz bardziej militarny. Integracja tego typu, byleby tylko bardziej konfederacja, niż federacja, zwiększa wymianę ludności rożnej narodowości i tym samym powinna przyczynić się do uspokojenia tej części Europy, która winna jest tyle ofiar. Byleby nie kwitł w UE socjalizm, który jako ideologia jest źródłem wielu z nich i może stać się i w granicach UE beczką prochu.

Dlatego teraz nie psioczmy na UE ale wchodzmy w jej struktury i działajmy tak, aby wykorzystać jej plusy i skasować minusy bez kolejnych rewolucji. Przede wszystkim walczmy o wolność w stanowieniu praw gospodarczych przez kraje członkowskie, bo jeśli zrównamy podatki w UE to nigdy nie dogonimy Niemiec czy Francji w poziomie życia.

Co do cen po wejściu do UE... Jako prezes społdzielni mieszkaniowej, która buduje ogrodzenie, zetknąłem sie ze 100% podwyżką cen na stal. Potwierdza to też informacja z TV, gdzie podali, że stanęła budowa metra z powodu podrożenia cen stali. Starano się jednocześnie tlumaczyć, że to nie z powodu wejścia do UE, lecz skoku cen na giełdach światowych. Ja mam w tym miejscu pytanie: czy ceny stali kiedykolwiek skoczyły na giełdach światowych o 100%? Watpię..Chyba że tuż przed wybuchem wojny światowej. A moje dalsze wątpliwości budzi porozumienie polskiego rządu zawarte z UE, które nakazało nam skasować kilka hut stali, bo jej za dużo produkowaliśmy. Teraz mamy dowód, czemu słuzą takie urzędowe regulacje, wprowadzane zamiast wolnego rynku i swobodnych kalkulacji długookresowych prywatnych przedsiębiorcow oraz ostrej konkurencji.

Rafał Kopko
(28 czerwca 2004)

Skomentuj ten artykuł
(wpisując jego tytuł w temat)






Webmaster
Copyright 2001, Paweł Sztąberek




Spis Autorów

Komentarz tygodnia

Książki
polecane

Czytelnicy
piszą

1 2 3 4

Subskrypcja
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach na "SP" wpisz swój adres e-mail


Powiadom znajomego o "SP" wpisując jego adres e-mail


ooooooooooooooooooooooooi
Przyślij swoją opinię




Polska - UE
zbiór tekstów