kapitalizm - serwis zwolennikow wolnego rynku

Strona główna


"Aksjomaty" p. Tyszkiewicza

Naprawdę zdrowo się uśmiałem, czytając Argumenty "ZA" - bardziej racjonalne Janusza Antoniego Tyszkiewicza, jakoby konserwatywnego liberała.

Nie chce mi się obszernie komentować poszczególnych kwiatków - niektóre w ogóle tego nie wymagają.

Wejściu do Unii mielibyśmy zawdzięczać "oderwanie się definitywne od wschodnio-azjatyckich reguł, zwyczajów, norm i zachowań"; to dobre! a jakich konkretnie? Chińskich, czy japońskich? A może wietnamskich?

"Polska, mentalnie i gospodarczo znajduje się w zaścianku, dzięki temu, że nasze elity leżą głęboko pod ziemią, z kulą w potylicy, a gospodarka była sterowana przez tępego wschodniego hegemona. Dzięki układowi z Unią i naszym zdolnościom, wyjdziemy z tej upokarzającej sytuacji"; nie wiem, dlaczego członkostwo w Unii miałoby stanowić dobrą podstawę dla rozwoju naszych elit, jeśli wziąć pod uwagę, że elita polityczna krajów unijnych to w dużej mierze główne postacie tzw. "studenckiej rewolty '68".

Mamy tu więc elitarnego Joshkę Fischera, pogromcę policjantów, mamy Daniela Cohn-Bendita ("Czerwony Dany", deputowany do Parlamentu Europejskiego; jak wynika z jego własnej książki, wyciągniętej na światło dzienne w atmosferze skandalu, o upodobaniach pedofilskich), ministra spraw zagranicznych Belgii Louisa Michel - ludzi, którzy w nie tak przecież odległej przeszłości paradowali pod sztandarami zdobnymi w sierpy i młoty. Symbole tej samej ideologii, która naszym przedwojennym elitom przeorała mózgi ołowiem.

Tyszkiewicz o tym nie wie, czy świadomie przemilcza?

Nawiasem mówiąc, ów "tępy wschodni hegemon", czy też jego kontynuatorka, Federacja Rosyjska, w sprawie tzw. korytarza kaliningradzkiego, zwróciła się zresztą bezpośrednio do Brukseli, z pominięciem polskiego MSZ, trafnie widać odszyfrowując bieżący układ polityczny (że miała słuszność, dowiodła reakcja na ten eksces ministra Cimoszewicza; czyli de facto brak reakcji).

Już teraz nasza polityka wizowa uzależniona jest od jak najbardziej żywych, żwawych i nie gardzących dobrym interesem elit brukselskich - czy głębszy jeszcze nur pod skrzydła UE istotnie będzie dobrym zabezpieczeniem przed "wschodnim hegemonem"? Można by dyskutować.

Można by, gdyby w grę nie wchodziły aksjomaty. Dowiadujemy się, że "nie należy lekceważyć aksjomatu, który udowadnia, że w czasie całej historii Europy, postęp, cywilizacja i dobrobyt szły zawsze z kierunku zachodniego na wschód!". Nie jest to więc już nawet fakt historyczny, ale "aksjomat". Jawny nonsens semantyczny, aksjomaty bowiem z definicji są niezmiennikami, powyższe zaś twierdzenie zawężone jest do czasów przeszłych; jego przyszła prawidłowość jest niewiadomą.

Zresztą, ne sprawdza się ono również w odniesieniu do przeszłości. Nikt nie płaci mi za douczanie Tyszkiewicza historii, odpowiem więc lakonicznie, że wystarczyłoby tu wspomnieć zjednoczenie rozbitej dzielnicowo Polski, bez wątpienia akt postępu w czasach żenującego rozbicia Niemiec, dalece wyprzedzający integrację naszych zachodnich sąsiadów. Można by tu powiedzieć o konstytucji trzeciomajowej, drugiej na świecie, ale poprzedzonej przez amerykańską, tym samym zaś pierwszej w Europie. Niespecjalnie też współgra z "aksjomatem" Tyszkiewicza fakt, iż najbardziej dewastacyjna ideologia dwudziestego wieku, stanowiąca w istocie "antykulturę", odrzucająca podstawy cywilizacji łacińskiej, to marksizm, który zrodził się wszakże nie na wschodzie, lecz w Niemczech.

"Kto potrafi dowieść, że jest i było odwrotnie?" - pyta ufny w moc swych przeświadczeń Tyszkiewicz. Kto pyta, nie błądzi; póki jednak pozostajemy w fazie pytań, po cóż szermować "aksjomatami", po cóż udawać erudytów.

Konrad Morawski

(22 kwietnia 2003)

Skomentuj ten artykuł





Webmaster
Copyright 2001, Paweł Sztąberek




Spis Autorów

Komentarz tygodnia

Książki
polecane

Czytelnicy
piszą

1 2 3 4

Subskrypcja
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach na "SP" wpisz swój adres e-mail


Powiadom znajomego o "SP" wpisując jego adres e-mail


ooooooooooooooooooooooooi
Przyślij swoją opinię




Polska - UE
zbiór tekstów