Strona główna




Polemika do artykułu
Wokół zagadnień demografi czyli rzecz o absurdalności becikowego

Przekleństwo systemu
przymusowych ubezpieczeń

Co do becikowego, to mówiąc krótko - jest to jedna z większych głupot. Ale jest to szkodliwa głupota, bo u wielu osób ona powoduje utrwalanie złych nawyków. Nawyku oglądania się na państwo, nawyku oczekiwania że państwo powinno pomagać i rozwiązywać problemy. Tak nawiasem mówiąc, nawyki te są nagminnie i nachalnie utrwalanie przez wszelkiej maści media poprzez codzienne bombardowanie swoich odbiorców odpowiednio podanymi informacjami. Że urzędnicy czegoś tam nie przewidzieli, że czegoś tam nie rozwiązali, że czegoś tam nie zabezpieczyli itd. Gdyby urzędnicy wszystko to zrobili to nas nie dopadłoby żadne nieszczęście i żyło by nam się jak w raju, a my nie musielibyśmy nic robić. Przede wszystkim nie musielibyśmy myśleć.

Wracając... Artykuł porusza bardzo ciekawe problemy. Zawiera dużo ciekawej analizy. Ale, te wszystkie rozważania dotyczą zjawisk, które dorosły mężczyzna, czy dorosła kobieta w rozmowach towarzyskich oczywiście będzie poruszać. Bo gadanie o tym jest modne. Zasadniczy wpływ na to czy ludzie mają dzieci, został ledwo muśnięty w pierwszym zdaniu 3 rozdziału.

Decydującą przyczyną tego ,że ludzie nie mają dzieci jest bismarckowski międzypokoleniowy system emerytalny. Gdy on nie istniał, to ludzie niejako z przymusu zastanawiali się co to będzie z nimi na starość. Tak - ludzie myśleli o swojej przyszłości. I to bez względu na zajmowane miejsce w hierarchii społecznej. Co to będzie, gdy nie będą mogli już pracować, albo złoży choroba, czy unieruchomi starcze niedołęstwo, czy też przytrafi się kalectwo. W dawnych czasach (bywały takie okresy) istniały prywatne firmy w których można było się zabezpieczyć na starość i liczyć na wypłacaną rentę czy emeryturę. Ale trzeba było dysponować odpowiednim kapitałem, który można byłoby powierzyć firmie. Czyli też samemu zadbać o swoją przyszłość. Tak zabezpieczyć sobie przyszłość mogła niewielka grupa ludzi.

Dla zdecydowanej większości ludzi rozwiązaniem tego ważnego problemu okazało się posiadanie własnego potomstwa. Problem był rozwiązywany na poziomie rodziny. PAŃSTWO się tym nie interesowało. Zazwyczaj rozwiązania najprostsze są najbardziej skuteczne. Na starość szło się do dziecka. Albo dziecko zostawało z nami. I było się w rodzinie. Najczęściej otoczonym miłością i szacunkiem. Atmosfera miłości i szacunku jest bardzo ważna. Dla nas wszystkich. Każdy chce być kochany. Dziecko jak i dorosły gdy ma 60 czy 80 lat. A najbardziej gdy jest się chorym, zniedołężniałym i zależnym od innych. To mamy zapisane bardzo głęboko. I dlatego jest to tak ważne i mocne. O tym nie musimy mówić. To w nas siedzi i tego się nie wyrwie. A miało się wiele dzieci, bo z jednym to nigdy nic nie wiadomo. Nie było wiadomo czy będzie mądre, zdolne, zdrowe. No i czy będzie w stanie zająć się rodzicem. Dlatego dobrze było mieć wiele dzieci. Były większe szanse, że nasz plan, na naszą starość zadziała.

Z tych samych powodów rodzice posyłali dzieci do szkół. Aby im było lepiej. Aby później mogli zaopiekować się swoimi rodzicami. Oczywiście nie wszystkim się udawało. Ci, którym się nie udało byli przestrogą dla pozostałych. Trzeba przy tym dodać, że "utrzymanie" dziecka nie było tak drakońsko drogie jak dzisiaj. Nie był znany podatek VAT, ani podatek dochodowy, nie wspomnę o innych obciążeniach fiskalnych. Państwa nie były tak pazerne. Z taką bezwzględnością i w imieniu prawa nie grabiły swoich obywateli.

Dzisiaj mamy obowiązkowe ubezpieczenia na starość. Chciałoby się zapytać - skoro są naszym "dobrodziejstwem" to czemu są przymusowe. Dzisiaj PAŃSTWO wypłaca emeryturę. Dziś jest armia urzędników, którzy mają "obowiązek" "robić Ci dodrze". Dziś też myślimy o swojej starości. Tylko trudno zdobyć się na racjonalne myślenie, kiedy zewsząd jesteśmy atakowani informacją, że "PAŃSTWO Ci zapewni emeryturę". Przecież jest obowiązkowe ubezpieczenie. I robią to politycy od prawa do lewa. I robią to urzędnicy. I robią to dziennikarze w prasie radio i telewizji. Pod takim natłokiem informacji myślenie u ludzi jest wyłączone. Są już sterowani. Dzieci już nie są potrzebne. No, czasem ma się jedno. Ono zrealizuje nasze instynkty macierzyńskie. A jak mamy pieniądze (bo jesteśmy bogatsi) to kupimy sobie różne rzeczy i tym sposobem reszta będzie nas podziwiać (ale nie kochać) i już będzie nam lepiej. Przynajmniej tak nam się wydaje. Teraz.

Cywilizacje rywalizują między sobą. Tak było zawsze. I tak jest teraz. Jest to proces bardzo powolny i nie zauważalny dla jednego czy kilku pokoleń. Ale pierwsze symptomy tego, że cywilizacja Zachodu jest w odwrocie, są widoczne. Jednym z nich jest zmniejszenie się rodziny a nawet jej rozpad. Proszę zauważyć, jak wiele decyzji o rodzinie zapada poza nią samą. Z punktu widzenia świata w którym funkcjonujemy nie ma to żadnego znaczenia. Jak jedni odejdą to inni przyjdą. Życie nie lubi pustki.

Wojciech Perczak
(29 grudnia 2007)
Skomentuj ten artykuł
(wpisując jego tytuł w temat)

Czytaj także:
Wokół zagadnienia demografii, czyli rzecz o absurdalności becikowego


Opinie Czytelników:
Od: "Tomasz Palacz"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Przekleństwo systemu przymusowych ubezpieczeń
Data: 1 stycznia 2008 13:56

Osobiście uważam, że i tak nie jest możliwy powrót do sytuacji, kiedy rodzice płodzili wiele dzieci, które miały ich utrzymać na starość. Nawet jeśli przymus ubezpieczeń zostanie zniesiony (co miejmy nadzieję się stanie), to zapewne większość i tak postanowi odkładać środki na prywatnych funduszach emerytalnych - trochę mniej niż teraz w ZUS-ie, ale wg mnie nie będzie to porażająca różnica. Dlatego przychylam się do zdania autora artykułu "...czyli rzecz o absurdalności becikowego" - tak naprawdę największa przyczyną spadku urodzeń jest moda i współcześnie rozpowszechniony tryb życia. Myślę też, że ludzie zdają sobie sprawę z zepsucia dzisiejszego społeczeństwa i boją się, że dorosłe dzieci wcale nie chciałyby łożyć na staruszków...

Tomasz Palacz


Od: "Wojciech Perczak"
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: przekleństwo systemu przymusowych ubezpieczeń - odp. do kom.
Data: 9 stycznia 2008 10:49

W wielu przypadkach, być może nawet w bardzo wielu przypadkach przyczyną spadku urodzeń jest moda i współcześnie rozpowszechniony tryb życia. Ale to znaczy, że te osoby nie realizują swoich własnych potrzeb. Te osoby realizują potrzeby kreatorów mody i tych, którzy narzucają sposoby na życie. Krótko mówiąc, te osoby są sterowalne. Wystarczą media, a właściwie telewizja (ruchome obrazki niezawodnie przyciągają naszą uwagę), która powie jak trzeba żyć, jak się rozmnażać, co jest dobre a co złe.
Ja odwołuję się do czegoś trwałego i niezmiennego. Do tego, z czym przychodzimy na ten świat. Wszyscy mamy głęboko zakorzenioną potrzebę odczuwania miłości. Chcemy być kochani i chcemy innych obdarzać miłością. Oczywiście u różnych osób ta potrzeba różnie i z różną siłą się manifestuje. Dotyczy ona również świata zwierząt i roślin (były przeprowadzone bardzo ciekawe badania na roślinach). Macierzyństwo, a więc posiadanie dzieci jest sytuacją, w której zwłaszcza kobiety mogą realizować swoje potrzeby w zakresie obdarzania miłością inną - nową osobę. Z tym wiąże się również poczucie własnego szczęścia i spełnienia.I przed tym się nie ucieknie. Można by powiedzieć, że dzieci się ma z pobudek czysto egoistycznych. Bo chodzi o realizacje swoich własnych potrzeb.
Na marginesie dodam, że dzisiejsza zachodnia cywilizacja, tak zwany postęp, tak zwana nowoczesność utrudnia realizacje nam tego co jest dla nas najważniejsze. Nie jest łatwiej. Można powiedzieć, że jest zdecydowanie trudniej.
Jak ma się lat 20, to zazwyczaj wyfruwa się z domu. Często im dalej od rodziców tym lepiej. I jest to właściwe. Ale jak odchowa się swoje własne dzieci, i jak one od nas odlecą, to w sposób naturalny, nasze zainteresowanie zaczyna skupiać się na naszych rodzicach. Nie na staruszkach, których co dzień mijamy na drodze. Zaczynamy wracać do swoich własnych rodziców. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Zwykła kolej rzeczy. I często nam samym zależy, aby dobrze odrobić tę lekcję.

Wojciech Perczak


Umieść poniższe bannery na swojej stronie WWW








Webmaster
Copyright 2001, Paweł Sztąberek




Spis Autorów

Komentarz tygodnia

Książki
polecane

Czytelnicy
piszą

1 2 3 4
oooooooooooooooooooooooi
Subskrypcja
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach na "SP" wpisz swój adres e-mail


Powiadom znajomego o "SP" wpisując jego adres e-mail

ooooooooooooooooooooooooi
Przyślij swoją opinię