Strona główna




Mises nie wszystko pisał serio?

Poniżej publikujemy list od Czytelnika SP, Piotra Luberdy, dotyczący artykułu "Podatek a cena", a pod nim polemikę jego Autora, p. Stanisława Chmielewskiego...

Od: Piotr Luberda
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Zależność między podatkiem a ceną
Data: 6 października 2009 00:38

Pan S.Ch. nie wszystko zrozumiał. Co więcej , nie pomaga zrozumieć innym , ustawiając tak warunki swej anegdotki , by pasowała do Jego przekonań. Tymczasem historyjka powinna byc taka :
- po przyjąściu do dealera nasz bohater oznajmia :
- zakupie samochód , mam 20 000.
Na to dealer : Panska cena zdeterminuje koszty : w porównaniu do stojącego tu golfa musimy je obciąć , tzn. wyjmujemy wszystkie poduszki , usuwamy abs , troche metalu zastąpimy plastikiem , a do produkcji wynajmiemy na czarno chińskich kulisów. Oto auto za 20 000. Pan zdeterminował koszty...
A teraz zagadka dla "austriaków" :
-prowadzę gabinet lekarski. Parę lat temu , gdy eksperymentowano z idiotycznym pomysłem odliczeń za leczenie pacjenci zaczeli brać rachunki. Odruchowo podniosłem o wysokość podatku ceny , i..dochody nie zmalały. Jak to możliwe ? I , czy to znaczy , że jednak "austriacy " nie mają racji ?

pozdrawiam , Piotr Luberda

Najpierw sprzedawca nazywa mnie "chudopachołkiem" a później Pan Piotr insynuuje, że mam jeździć trabantem jak ja chcę volkswagenem!

A czy wszystko rozumiem? Oczywiście nie! Nie rozumiem na przykład, jak Pan Piotr może insynuować, że: "Pan S.Ch. nie wszystko zrozumiał. Co więcej , nie pomaga zrozumieć innym (...)"

Bez powiedzenia czego nie zrozumiałem i na czym polega mój błąd! Bo przeciez. byłem u dealera, byłem konsumentem, chciałem kupić golfa i ... nic z tego nie wyszło!

To prawda, że dla biednych konsumentów zrobią trabanta, dla nieco bogatszych golfa a dla naprawdę bogatych porsche, ale jak pokazuje moja historyjka to konsument jest dobrany do produktu albo raczej jego status majątkowy. Przecież nie wszyscy mogą jeździć porsche.

Odnośnie zagadki dla austriaków to trochę mnie dziwi opinia Pana Piotra, bo dokładnie to chciałem przekazać, że wszystkie podatki są wliczone w cenę produktu. Musiałem się nie dość precyzyjnie wysłowić, bo rozumiem, że nie zrozumienie wszystkiego ze strony Pana Piotra nie wchodzi w rachubę.

Jakiś czas temu od Pana Machaja usłyszałem, że nie należy brać na serio "wszystkiego" co napisał Ludwig von Mises więc określenie, kto tym austiakiem jest może być cokolwiek trudne.

Dlatego proponuje; aby Pan Piotr sam siebie zaczął nazywać austriakiem, powinno to być tym łatwiejsze, że zaobserwował przenoszenie opodatkowania na swoich klientów. A jest to jeden z fundamentów odróżniających nas od mainstream-owego Keynesizmu.

Stanisław Chmielewski
(12 października 2009)

Skomentuj ten artykuł
(wpisując jego tytuł w temat)

Artykuł powiązany:
Mateusz Machaj - "Czy podatki zwiększają ceny?"

Umieść poniższe bannery na swojej stronie WWW










Webmaster
Copyright 2001, Paweł Sztąberek




Spis Autorów

Komentarz tygodnia

Książki
polecane

Czytelnicy
piszą

1 2 3 4
oooooooooooooooooooooooi
Subskrypcja
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach na "SP" wpisz swój adres e-mail


Powiadom znajomego o "SP" wpisując jego adres e-mail

ooooooooooooooooooooooooi
Przyślij swoją opinię