kapitalizm - serwis zwolennikow wolnego rynku

Strona główna




Lokata 1-sekundowa

Pan Wojciech Czarnecki był uprzejmy zamieścić polemiczny artykuł Dlaczego a vista nie jest lokatą?, ale przyznam się, że mam pewne trudności, żeby zrozumieć stanowisko Pana Wojciecha.

W pierwszym akapicie Pan Wojciech zgadza się, że rzeczywistość jest taka, że pewna część środków z rachunków a'vista, w stabilnych warunkach nigdy nie zostaje wypłacona i dlatego de facto staje się lokatą długoterminową i może zostać przeznaczona na udzielenie kredytu. Niestety zaraz dodaje, że ponieważ depozytariuszom wydaje się, że mają swoje środki na rachunkach a'vista to w każdej chwili są one dla nich dostępne więc należy kwit z banku zaświadczający o złożonym depozycie traktować na równi z gotówką.

Ja rozumiem, niektórzy uważają, że rachunek a'visa to taka lokata na nieskończenie krótki czas, przedłużana automatycznie i dlatego nie ma żadnej różnicy w stosunku np. do lokaty na 3 lata, a inni, że intencją depozytariusza jest aby środki leżały w banku w nieustannej gotowości do ich odebrania, ale żeby równocześnie opowiadać się za jednym i drugim poglądem? Trzeba się na coś zdecydować inaczej nasza dyskusja zejdzie do poziomu byłego prezydenta który był "za a nawet przeciw".

Ja opowiadam się oczywiście za tą pierwszą wersją, że ludzie zanoszą pieniądze do banków zdając sobie sprawę, że banki udzielają kredytów, a że niektórym się coś wydaje? Cóż ja na to poradzę, niektórym się takie rzeczy wydają, że włosy na głowie stają, ale nie ma to większego wpływu na rzeczywistość.

Dalej Pan Wojciech sugeruje, że "szybko może się okazać, że udzielone na ich podstawie kredyty nie mają pokrycia w lokatach"... Rozumiem, że chodzi o to, że depozytariusze jednak obniżą swoje salda gotówkowe, że nieprawdą było nasze początkowe założenie, że pewna część depozytów a'vista nigdy nie zostaje wypłacona. Z pewnością taka sytuacja może mieć miejsce, ale przecież oznacza to tzw. "run" na bank! Problemu "run'u" na bank polega na czymś zupełnie innym.

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że bank, w którym trzymamy oszczędności, nie ma ich fizycznie w kasie lecz udzielił kredytów, ale ufamy bankowcom, że wzięli udział w przemyślanych inwestycjach i swoje pieniądze odzyskamy z nawiązką. "Run" na bank powstaje w sytuacji kiedy podejrzewamy możliwość oszustwa ze strony bankowca, np. sprawa banku Staropolskiego, gdy podejrzewamy, że właściciel banku zniknął z całą gotówką. Ale to zupełnie inne zagadnienie nawet z innej dziedziny, nie z ekonomii, lecz prawa i zapewnienia bezpieczeństwa.

Oczywiście, że w momencie założenia lokaty długoterminowej mamy mocne postanowienie dotrzymania warunków i tylko wyjątkowa sytuacja zmusza nas do zerwania tej lokaty i utraty odsetek. Ale taka możliwość istnieje i jest praktykowana i stanowi dowód, że różnica pomiędzy lokatą a depozytem a'vista jest bardzo umowna. Ponadto tak samo jak nie mamy pewności, że będziemy mogli wypłacić całą kwotę depozytu a'vista tak samo nie mamy pewności, że nasza lokata 3-letnia będzie na nas czekać wraz z odsetkami. Co jeżeli kredytobiorcy tego banku zbankrutują? Niektórzy uważają, że lokaty terminowe nie powodują kreacji pieniądza kredytowego. Rozumiem, że właśnie takie 3-letnie lokaty można by zaliczyć do tej grupy, a 1-roczne? A miesięczne też? A co z tygodniowymi? A 1-godzinne? Gdzie niby jest ta granica?

Zwolennicy rezerwy 100% wydają się nie rozumieć podstaw działalności bankowej. Przecież i dziś działają firmy oferujące skrytki depozytowe, w których można przechowywać co tylko się chce. Jeżeli ta usługa jest dla Pana zbyt droga proponuję jej tańszą wersję czyli skarpetę we własnej bieliźniarce.

Pozwólcie ludziom i przedsiębiorcom działać! Zakazywanie dokonywania inwestycji nie godzi się z profilem tej strony.

Stanisław Chmielewski
(8 luty 2010)

Skomentuj ten artykuł
(wpisując jego tytuł w temat)


Opinie Czytelników:

Od: "Wojciech Czarniecki"
Do: "strona prokapitalistyczna"
Temat: Lokata 1-sekundowa
Data: 9 lutego 2010 17:30

Pan wybaczy ale czym innym (pojęciowo i od strony prawnej, wystarczy prównać umowy z bankiem) jest lokata a czym innym depozyt, wywód przypomina paradoks Zenona z Elei; w którym wykazuje się, że strzała wystrzelona nie może się poruszać. Już satrożytni odróżniali pożyczkę (lokata terminowa) od depozytu nieprawidłowego, o którym mówili Rzymianie, że ma być "tantundem iusdem generis, qualitatis et bonetatis". Z tego, że w kasie dużej firmy, mimo wypłat i wpłat, pozostaje stale pewna kwota, nie wynika, że kasjerce wolno niepostrzeżenie obracać nią np: na giełdzie ( przyłapana na tym odpowiada za defraudację).
Niewypłacalność banku jest wpisana w mechanizm rezerwy cząstkowej. Im większa podstawa tej kreacji tym większe prawdopodobieństwo upadłości banku, mimo ubezpieczeń wzajemnych ( to właśnie przerabiają od roku banki zachodnie, od USA na Islandii kończąc).

Pozdrawiam
Wojciech Czarniecki


Umieść poniższe bannery na swojej stronie WWW










Webmaster
Copyright 2001, Paweł Sztąberek




Spis Autorów

Komentarz tygodnia

Książki
polecane

Czytelnicy
piszą

1 2 3 4
oooooooooooooooooooooooi
Subskrypcja
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach na "SP" wpisz swój adres e-mail


Powiadom znajomego o "SP" wpisując jego adres e-mail

ooooooooooooooooooooooooi
Przyślij swoją opinię