Strona główna



Wolność słowa nie dla Irvinga

"Nie zgadzam się z Twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił Twego prawa do ich głoszenia", napisał kiedyś François-Marie Arouet, bardziej znany jako Wolter. W ub. piątek podczas międzynarodowych targów książki w Pałacu Kultury i Nauki spotkanie z czytelnikami miał mieć, zgodnie z zapowiedzią organizatorów, autor słynnej książki "Wojna Hitlera", David Irving. Nie zdążył, gdyż godzinę wcześniej został zmuszony do opuszczenia targów. Oficjalny powód: Sprzedaż książek "negujących holokaust oraz wybielających Hitlera". "W Polsce nie ma wolności słowa", mówił wychodząc z targów Irving i trudno nie przyznać mu racji.

Sprawa usunięcia Irvinga została sprowokowana przez Piotra Cywińskiego, dyrektora muzeum Auschwitz-Birkenau, który powiadomił policję i organizatora, że podczas targów może zostać naruszony artykuł 55 ustawy o IPN brzmiący: "Kto publicznie i wbrew faktom zaprzecza zbrodniom, o których mowa w art. 1 pkt 1, podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat trzech". Artykuł 1. precyzuje te zbrodnie - są to zbrodnie komunistyczne i nazistowskie.

Czujność Cywińskiego jest jednak wybiórcza, gdyż nie dalej jak miesiąc temu w tym samym Pałacu Kultury, tyle że 12 pięter wyżej, występował i propagował komunizm niejaki Slavoj Zizek, zdeklarowany marksista odwołujący się i wychwalający w swoich publikacjach Lenina. Jego występ nie spowodował jednak żadnej reakcji Cywińskiego. Co więcej, wystąpienie marksisty zostało wydrukowane przez "Dziennik"!

Irving, który w grudniu ub. roku opuścił przedterminowo więzienie w Austrii, gdzie odsiadywał wyrok 3 lat pozbawienia wolności za "negowanie Holokaustu", przyjechał do Polski na zaproszenie angielskiego wydawnictwa Focal Point i miał ze sobą jedynie książki w języku angielskim. W swoich relacjach media twierdziły, że Irving siedział przez cały dzień samotnie w najmniejszej salce targów i mało kto do niego podchodził, zaś jego książki niemal w ogóle nie cieszyły się zainteresowaniem. Skoro tak, to czemu taka burza o jego obecność na targach? Choć z drugiej strony, z relacji kilku osób, które zdążyły zagościć na stoisku Irvinga znam dokładnie odwrotne relacje - w ciągu godziny Anglik sprzedawał po kilkadziesiąt książek.

Zachowanie przedstawicieli targów wobec brytyjskiego historyka, czy jak piszą media, "rewizjonisty Holokaustu", jest typową histerią medialną z jaką mieliśmy już wielokrotnie do czynienia. Nikt z organizatorów nie mógł wiedzieć o czym w swoich książkach pisze Irving, gdyż jak stwierdziła w rozmowie ze mną dyrektor targów Dorota Koman, "do piątku nie wiedzieliśmy, że chodzi o właśnie tego Irvinga. Ale na szczęście już nie jest gościem targów". Skoro nie wiedzieli kim jest David Irving, tym bardziej nikt z organizatorów nie mógł wiedzieć jakie tezy zawierają książki brytyjskiego historyka. Wystarczył jednak jeden telefon i Irvinga nie dopuszczono nawet do wyjaśnień. Od razu zerwano umowę, oddano pieniądze i wyproszono. W ten sposób można w zasadzie odwołać każde publiczne wystąpienie, bo przecież nie wiadomo kto i gdzie może propagować różnego rodzaju kłamstwa.

Można się zgadzać lub nie z tezami i sądami historycznymi, ale zabranianie ich głoszenia w imię jakiejś powszechnie obowiązującej i zatwierdzonej prawdy historycznej jest działaniem niebezpiecznym. Mamy bowiem do czynienia z wyraźnym złamaniem zasady wolności słowa oraz wolności wysuwania tez naukowych. Podważa to samą istotę nauk historycznych, autorytet prawdy do jakiej się w niej dąży.

Czeka nas zatem nie tylko wspólny podręcznik do historii dla wszystkich mieszkańców Europy, ale również jedyna słusznie zatwierdzona i ustalona wizja historyczna, której negowanie jest zabronione i grozi poważnymi konsekwencjami. Oznacza to ni mniej, ni więcej jak upadek historii jako nauki, bo skoro nie można się mylić, to po co w ogóle prowadzić badania.

Piotr Gontarczyk, historyk IPN, mówi, że "historia jest dla wszystkich - i dla tych, którzy błądzą, i dla tych którzy poszukują. Także dla tych, którzy Ťzaprzeczają zbrodniom komunistycznym i nazistowskimť i dla tych, którzy z uporem podtrzymują, że Ziemia jest płaskim dyskiem wspartym na czterech krokodylach. Nie stanowią oni poważnego zagrożenia dla nauki i powszechnej wiary w siłę ludzkiego rozumu w przeciwieństwie do tych, którzy chcą ich za to wsadzić do więzienia".

A może Irvingowi chce się zamknąć usta, gdyż jego tezy są bardzo politycznie niepoprawne i niebezpieczne dla tych, którzy nie chcą wolnych badań nad historią II wojny światowej, gdyż jej dzieje są już oficjalnie zatwierdzone. Znany polski historyk, prof. Paweł Wieczorkiewicz w ostatnim wywiadzie udzielonemu "Templum Novum" powiedział o Irvingu: "To najlepszy i najwybitniejszy znawca historii II wojny światowej. Badacz, dla którego miarodajne są źródła, a nie poglądy historiografii, opinie kolegów czy wrzask mediów. Człowiek, któremu z racji ogromnych zasług - zebrania lub odtajnienia i udostępnienia kluczowych dokumentów III Rzeszy, czapką buty czyścić by trzeba. Historyk tej miary, że ma prawo napisać i powiedzieć wszystko...".

Gdzie są obrońcy praw człowieka, gdzie jest Aleksander Kwaśniewski i Lech Wałęsa i ich ruch obrony praw człowieka, gdy zagrożona jest wolność słowa i łamana jest swoboda wypowiedzi? Czy znajdzie się grono kilkudziesięciu wybitnych postaci, które otwarcie zaprotestują przeciw nie wyimaginowanemu, lecz rzeczywistemu zagrożeniu jakie za sobą niesie założenie kajdan na usta ludziom, którzy myślą inaczej? Śmiem wątpić. "Gazeta Wyborcza" ma natomiast murowanego kandydata do przyszłorocznego tytułu człowieka roku w osobie Piotra Cywińskiego.

Początkowy cytat Woltera jest ilustracją tradycyjnego rozumienia wolności słowa. W Polsce wyraźnie zaczyna on ustępować jednak miejsca równie utartemu sloganowi mówiącemu, że "nie ma wolności dla wrogów wolności". Warszawski przypadek Davida Irvinga jest tego smutnym potwierdzeniem.

Paweł Toboła-Pertkiewicz
(21 maja 2007)

Skomentuj ten artykuł
(wpisując jego tytuł w temat)

Książki Davida Irvinga zamówić można m.in. na stronie Wydawnictwa ARWIL



Umieść poniższe bannery na swojej stronie WWW









Webmaster
Copyright 2001, Paweł Sztąberek




Spis Autorów

Komentarz tygodnia

Książki
polecane

Czytelnicy
piszą

1 2 3 4
oooooooooooooooooooooooi
Subskrypcja
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach na "SP" wpisz swój adres e-mail


Powiadom znajomego o "SP" wpisując jego adres e-mail

ooooooooooooooooooooooooi
Przyślij swoją opinię