Strona główna


Pierwsza nominacja Busha

Prezydent Stanów Zjednoczonych po raz pierwszy w czasie sprawowania swojego urzędu otrzymał szansę nominowania sędziego Sądu Najwyższego. Nastąpiło to po tym jak rezygnację złożyła tzw. spinning voter, czyli najbardziej obrotowa i najczęściej zmieniająca zdanie sędzina, zresztą pierwsza w historii Sądu Najwyższego, Sandra Day O'Connor. Wybór Busha padł na sędziego Johna Robertsa - amerykańska prawica się cieszy, lewica ostrzega przed skrętem w prawo jednej z najważniejszych instytucji życia publicznego.

Ostatnia nominacja sędziego Sądu Najwyższego miała miejsce ponad 11 lat temu, kiedy urzędujący wówczas prezydent Clinton nominował na to stanowisko sędziego Stephana Breyera, który znany jest ze swoich lewicowych poglądów. Jego nominacja została zatwierdzona przez senat stosunkiem głosów 87:9. Nominowany przez Busha John Roberts z pewnością takiego rezultatu w głosowaniu senackim nie uzyska, ale mający sporą przewagę w senacie Republikanie (55:44 na korzyść konserwatystów przy jednym senatorze niezależnym) powinni zatwierdzić jego kandydaturę.

Kandydatura Robertsa jest podważana przez lewicowe środowiska nie ze względu na dorobek zawodowy, do którego nie można mieć żadnych zastrzeżeń, lecz ze względu na opinie wyrażane na tematy budzące w Stanach Zjednoczonych kontrowersje. Ten 50-letni absolwent Harvardu, w latach 1980-1982 pracował jako doradca obecnego przewodniczącego Sądu Najwyższego sędziego Williama Rehnquista, potem zaś do 1986 roku w administracji prezydenta Reagana. Kolejne sześć lat prowadził prywatną kancelarię. W 1992 roku dostał nominację na sędziego sądu apelacyjnego dystryktu Columbia, ale z powodu silnego sprzeciwu Demokratów nie został zatwierdzony, gdyż jako pracownik Ministerstwa Sprawiedliwości reprezentując prezydenta Busha seniora powiedział, że wyrok z 1973 roku w sprawie aborcji pozostawia wiele niejasności. Te słowa wystarczyły, aby zablokować jego nominację. Ponowna próba nastąpiła dopiero po wyborze obecnego prezydenta - w 2001 roku został wreszcie zatwierdzony na sędziego Sądu Apelacyjnego dystryktu Columbia.

Lewicowe środowiska nie zostawiły wątpliwości co sądzą o nominacji Busha.

- "Mając świadomość, jakie poglądy na kwestię homoseksualizmu, a także feminizmu, aborcji, mniejszości etnicznych, ochrony środowiska, etc. ma prezydent George W. Bush, można się spodziewać, że ta nominacja, która zachwieje równowagą w Sądzie Najwyższym, może być opłakana w skutkach dla prawnej sytuacji osób homo-, bi- i transseksualnych" - przewidują amerykańskie ośrodki gejowskie.

Z kolei środowiska pro-life nie ukrywają zadowolenia.

- Sędzia Roberts posiada wszelkie niezbędne kwalifikacje, zatem wybór prezydenta Busha jest jak najbardziej obiektywny - stwierdził Tony Perkins z Family Research Council. Z kolei Christian Coalition of America, która bardzo wspierała Busha przy okazji ostatniej kampanii, ma nadzieję, że prezydent dotrzyma słowa i będzie to konserwatysta. Niepokój CCA wzbudziły słowa senatora Liebermana, który powiedział, że "kandydatura Robertsa była na naszej liście jedną z trzech wobec której nie stosowalibyśmy obstrukcji parlamentarnej". Głos jednego z najbardziej lewicowych senatorów może świadczyć, że Roberts, podobnie jak jego poprzedniczka, wejdą jako konserwatyści, a głosować będą po myśli liberałów (liberał - w znaczeniu amerykańskim oznacza lewicowca, członka Partii Demokratycznej - przyp. autor).

Wpływowa Heritage Foundation uważa jednak, że wybór padł na wybitnego znawcę prawa i doskonałego obrońcę konstytucji.

Obecny skład Sądu Najwyższego USA jest bardzo zróżnicowany. Obok tak konserwatywnych sędziów jak przewodniczący Rehnquist, który nominowany został jeszcze przez Richarda Nixona, a także Antony'ego Scalii i Clarence'a Thomasa, znajduje się grupa liberalnych sędziów, którym przewodzą nominowani przez Clintona wspomniany już Stephen Breyer oraz druga kobieta Ruth Ginsburg. Do grona liberalnych sędziów można jeszcze zaliczyć Johna Stevensa nominowanego przez Geralda Forda w 1975 roku. Reszta sędziów uważana jest za dość obrotowych, choć w tak zasadniczej sprawie jak aborcja stosunek głosów rozkłada się 6:3 na jej utrzymanie. Nawet wybór Robertsa na to stanowisko nie daje zatem nadziei na zmianę wyroku z 1973 roku. Jest natomiast inna paląca sprawa, którą być może uda się wreszcie rozstrzygnąć - kwestia partial birth abortion, czyli aborcji przez częściowe urodzenie. Mimo, że Kongres trzy razy przegłosowywał ustawę zabraniającą jej stosowania veto prezydenta Clintona decydowała o jej obalaniu. Nie mogąc zdelegalizować aborcji przez częściowe urodzenie na szczeblu federalnym, amerykańskie środowiska pro-life doprowadziły do uchwalania podobnych zakazów w poszczególnych stanach. Wówczas jednak zwolennicy utrzymania legalności aborcji zaskarżyli do Sądu Najwyższego prawo stanu Nebraska zakazujące stosowania tej procedury. Sąd uznał je za niezgodne z konstytucją, co stanowiło poważny cios dla ruchów antyaborcyjnych. Decyzja zapadła stosunkiem 5:4 na korzyść zwolenników partial birth abortion. Zdecydował głos O'Connor.

Być może jednak nie będzie to jedyna nominacja jaką wyznaczy prezydent Bush. Od dawna bowiem wiadomo, że 81-letni przewodniczący Rehnquist walczy z chorobą nowotworową i być może także złoży rezygnację. Najstarszym w gronie sędziów jest Stevens, który w kwietniu skończył 85 lat i uchodzi za liberała, choć z upływem lat coraz bardziej przechodzącego na pozycje umiarkowane.

Tocząca się w Ameryce batalia ideologiczna między konserwatystami a różnej maści mniejszościami i ruchami na rzecz legalizacji eutanazji, "małżeństw" homoseksualnych, utrzymania aborcji a także kontroli urodzeń czy wreszcie ograniczania praw obywatelskich wciąż trwa. Dlatego wprowadzenie do Sądu Najwyższego sędziów o tradycyjnych poglądach jest tym bardziej istotne, że niewykluczone, iż kolejną osobą zasiadającą w Białym Domu będzie Hillary Clinton.

Paweł Toboła-Pertkiewicz
(29 sierpnia 2005)

Skomentuj ten artykuł
(wpisując jego tytuł w temat)





Webmaster
Copyright 2001, Paweł Sztąberek




Spis Autorów

Wśród autorów tekstów
m.in.:

Ludwig von Mises
O.Robert Sirico
Lawrence W. Reed
Doug Bandow
Walter Block
Donald K. Jonas
Burtom Folsom
Alan Levite
Paul A. Cleveland
Hans F. Sennholz
Albert J. Nock
Dwight R. Lee
Michael Novak

PAFERE
ooooooooooooooooooooooooi
Przyślij swoją opinię