kapitalizm - serwis zwolennikow wolnego rynku

Strona główna




Centrum im. Adama Smitha w sprawie cen leków
Ceny leków: czy rząd jest po stronie pacjentów czy korporacji?

Ministerstwo Zdrowia na Nowy Rok szykuje pacjentom i przedsiębiorcom osobliwy prezent. Chodzi o projekt nowelizacji Prawa farmaceutycznego, który spowoduje podwyżki cen leków, a także ograniczy prawa pacjentów do swobodnego wyboru apteki i do dostępu do informacji. Wzmocni za to - w sposób łamiący ustawę zasadniczą - pozycję samorządu aptekarskiego.

Nowelizacja szkodliwa i niezgodna z Konstytucją

Obrót lekami i środkami farmaceutycznymi z wielu względów jest kwestią newralgiczną, wymagającą odpowiednich regulacji prawnych. Nie ulega wątpliwości, że interes pacjenta powinien stać na pierwszym miejscu. Pojęcie to oznacza nie tylko konieczność zapobieżenia nadużyciom, ale również prawo pacjentów do swobodnego wyboru miejsca zakupu leków i do pełnej informacji. Niestety, przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia, a obecnie skierowany do społecznej konsultacji projekt nowelizacji Prawa farmaceutycznego zawiera rozwiązania sprzeczne z tą zasadą.

Podstawowym, deklarowanym przez ustawodawcę celem projektowanych zmian w prawie jest dostosowanie obowiązujących w Polsce regulacji do norm unijnych. Większość przepisów projektu ten cel realizuje. Jednak w tym projekcie znalazły się jednocześnie niektóre rozwiązania, nie mające z tym celem nic wspólnego, a w dodatku w rażący sposób naruszające zarówno zasady przyzwoitej legislacji, jak i przepisy Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Kontrowersyjne propozycje to:

  • propozycja wprowadzenia cen i marż hurtowych i detalicznych, zdefiniowanych jako ceny i marże sztywne; oznacza ona ustawowy zakaz konkurencji cenowej w zakresie leków refundowanych, bowiem znosi obecną konstrukcję ceny urzędowej jako ceny maksymalnej, która może być obniżana w łańcuchu dystrybucji na korzyść pacjenta. Prowadzi to zresztą do sytuacji, w której o cenie urzędowej decydować będzie wyłącznie część producentów leków generycznych prowadzących negocjacje z urzędnikami resortu zdrowia;
  • propozycja wprowadzenia zakazów koncentracji na rynku dystrybucji leków; projekt przewiduje m.in. zakaz posiadania więcej niż 1 proc. aptek w województwie przez jeden podmiot, zakaz łączenia w ramach grup kapitałowych prowadzenia aptek i hurtowni farmaceutycznych, połączone z retroaktywnym wymogiem konieczności wyzbycia się własności przez działających dziś zgodnie z prawem przedsiębiorców - co nosi znamiona wywłaszczenia bez odszkodowania;
  • propozycja wprowadzenia całkowitego zakazu reklamy aptek; kuriozalne jest, że zakaz ten nie jest związany z lekami refundowanymi, ale obejmuje reklamowanie działalności apteki jako takiej; propozycja takiej regulacji jest w opinii ekspertów rażąco niezgodna z Konstytucją RP. Warto przypomnieć, że już w Sejmie poprzedniej kadencji została odrzucona głosami posłów PO i PSL;
  • propozycja wprowadzenia przepisów wyposażających samorząd aptekarski w prawo wydawania "rękojmi należytego prowadzenia apteki"; skutkiem takiej regulacji będzie nieskrępowana ingerencja samorządu w sposób prowadzenia przedsiębiorstwa przez właściciela. Trzeba wyraźnie podkreślić, że ingerencja taka nie ma nic wspólnego z funkcjami samorządu, które dotyczą oceny sposobu wykonywania zawodu przez członków korporacji.

Straci pacjent, zyska lobby aptekarskie

Powstały projekt stanowi prawne kuriozum. Zawarte w nim szkodliwe społecznie i wadliwe prawnie w/w propozycje zostały wprowadzone do projektu harmonizującego Prawo Farmaceutyczne z prawem UE niejako "tylnymi drzwiami", są z normami wspólnotowymi wprost sprzeczne, ponadto przygotowane przy całkowitym zignorowaniu zasad Konstytucji RP, a także treści zawartych w innych ustawach. Jak inaczej określić nieuzasadniony zakaz reklamowania prowadzonej działalności gospodarczej - a tym samym dotarcia do pacjentów z podstawowymi informacjami, dzięki którym będzie mógł on zweryfikować wiarygodność danej placówki. Prawniczym dziwolągiem jest wyposażenie samorządu aptekarskiego w prerogatywy, o których nie ma mowy w stosownych ustawach.

Na wejściu w życie projektowanej nowelizacji straciliby pacjenci, którzy mieliby ograniczoną swobodę wyboru apteki i ograniczony dostęp do informacji i prowadzący apteki przedsiębiorcy. Kosztem pacjentów i przedsiębiorców znacznie wzmocniłaby się pozycja korporacji aptekarskiej.

Szacunki IMS Health Consulting, wskazują ,że przy dotychczasowej strukturze spożycia l wzrost cen leków refundowanych może wynieść średnio 16%.

Gdyby w ramach projektu tego rodzaju wadliwe rozwiązania weszły w życie, nieuniknione byłyby podwyżki cen leków. Oznaczałoby to całkowitą sprzeczność z wymogiem dbałości o zdrowie publiczne i efektywną politykę cenową ułatwiającą większą dostępność leków. Krytykowane przepisy prowadzą także do ograniczenia swobody działalności gospodarczej i wyeliminowania pozytywnych dla pacjentów i podmiotów gospodarczych skutków konkurencji rynkowej.

Powrót do złych pomysłów

Zarówno przedstawiciele środowiska przedsiębiorców, jak i Federacji Pacjentów Polskich apelują do polityków, by zmienili kontrowersyjne propozycje. Na szczęście przygotowany w resorcie zdrowia projekt znajduje się dopiero w fazie konsultacji społecznych. Tym ważniejsze jest, by wyraźna opinia o katastrofalnych skutkach planowanych rozwiązań dotarła do decydentów.

Interesujące są okoliczności powstawania absurdalnych i szkodliwych propozycji. Nowelizacja ustawy - Prawo farmaceutyczne znalazła się w programie prac rządu na październik 2008 r. Zaskakujący jest fakt, że nowelizacja oparta została na przygotowanym w 2007 r. przez rząd Jarosława Kaczyńskiego projekcie, który budził nie tylko zdecydowany sprzeciw przedsiębiorców, ale i ostrą krytykę posłów Platformy Obywatelskiej. Politycy PO wskazywali wówczas na szkodliwość przepisów dla pacjentów, ograniczanie wolności gospodarczej oraz sprzeczność z prawem UE. W 2007 r. To dzięki stanowisku posłów PO i PSL, udało się w Senacie zmienić inne groźne przepisy: zawarty w rządowym projekcie tzw. "dużej nowelizacji" Prawa farmaceutycznego - zakaz sprzedaży leków bez recepty przez Internet oraz zakaz reklamy aptek. Na uchwalenie takiej regulacji naciskało lobby aptekarskie. Lobby te z uporem forsowało również projekt zmian, do którego wróciło teraz Ministerstwo Zdrowia.


Dodatkowych informacji udzielają

dr Cezary Banasiński - były prezes UOKiK - tel. 0 602 210 021
Mec. Marcin Kolasiński - kancelaria prawna Baker & McKenzie - tel. 0 608 878 360
Stanisław Maćkowiak - prezes Federacji Pacjentów Polskich - tel. 0 601 375 030
Andrzej Sadowski - wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha - tel. 0 501 601 577


Centrum im. Adama Smitha
(29 grudnia 2008)

Tekst publikujemy za zgodą Centrum im. Adama Smitha w Warszawie

Skomentuj ten artykuł
(wpisując jego tytuł w temat)



Umieść poniższe bannery na swojej stronie WWW








Webmaster
Copyright 2001, Paweł Sztąberek




Spis Autorów

Komentarz tygodnia

Książki
polecane

Czytelnicy
piszą

1 2 3 4
oooooooooooooooooooooooi
Subskrypcja
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach na "SP" wpisz swój adres e-mail


Powiadom znajomego o "SP" wpisując jego adres e-mail

ooooooooooooooooooooooooi
Przyślij swoją opinię